Wyszukaj w serwisie

Data dodania: 2011-07-03 08:08:26 Wersja do druku

Uważaj! To jedzenie zniszczy Ci zdrowie!

Autor: fireadmin

 

Barwniki z czerwonych robaków w jogurcie, rakotwórcze słodziki, konserwanty i zagęszczacze, które zaburzają przemianę materii i szkodzą zdrowiu. To wszystko można bez trudu znaleźć w żywności, jaką jesteśmy karmieni. Na sklepowych półkach wszystko wygląda kusząco. Kolorowe opakowania, niskie ceny, dopiski light lub bez cukru. Rzeczywistość jest jednak przerażająca. Zaczynamy borykać się z problemem chemicznej żywności, z jakim ma doczynienia Europa Zachodnia i USA.

Coraz częściej zapadamy na tzw. choroby cywilizacyjne. Wzrasta liczba nowotworów i przypadków miażdżycy. Przybywa także osób cierpiących na otyłość. Co jest tego przyczyną? Zanieszczyszczone powietrze, skażona woda, tryb życia? Z pewnością. Nie wolno jednak bagatelizować wpływu jedzenia produkowanego przy użyciu dziwnych dodatków.

 

Jogurt z owadami

Stoisz przed regałem z jogurtami. Masz do wybrodu jogurt truskawkowy i jogurt o smaku truskawkowym. Niby różnica niewielka, jednak to "o smaku" niesie w sobie bardzo wiele treści. Oznacza, że taki jogurt nie ma nic wspólnego z truskawkami albo posiada zaledwie śladowe ich ilości. Barwiony jest za pomocą soku z aronii lub buraków. To jeszcze pół biedy. Często jednak na etykiecie jako barwnik widnieje koszenila, zwana też karminem, a jeszacze częściej E120. Barwnik ten pozyskuje się z suszonych i mielonych mszyc żyjących w Meksyku.

 

Rakotwórcze chipsy

Bardzo niezdrowe i tłuczące są chipsy. Według wyliczeń, wystarczy zjeść około 15 chipsów dziennie, aby po czterech latach przybrać na wadzę prawie kilogram. Ale oprócz widocznych gołym okiem efektów, ta ceniona przekąska ma jeszcze dodatkowe i ukryte działanie. Podczas pieczenia w wysokiej temperaturze zawarte w ziemniakach substancje reagują ze sobą, tworząc akryloamidy. Ta substancja uznawana jest za rakotwórczą. Ponadto akryloamidy przyczyniają się do chorób serca.

 

Tak źle i tak niedobrze...

Tłuszcze naturalne używane w pieczeniu chipsów producenci zastępują sztucznymi zamiennikami. Przykładem jest olestra, która imituje tłuszcz, jest niskokaloryczna i nieprzyswajalna przez człowieka. Chipsy upieczone na niej będą więc dietetyczne. Jednak olestra ma inne właściwości. Powoduje biegunki i ogranicza wchłanianie przez organizm witamin A,D i E. Ponadto akryoamidy i tak się wydzielają, bo nie zależy to od tego, czy pieczemy na oleju roślinnym, czy olestrze, ale od temperatury.

 

Kostka rosołowa aż się w głowie kręci

Niby niewinny produkt, jednak używając jej, warto zdawać sobie sprawę, że tłuszcz zwierzęcy stanowi zaledwie ok 10% jej składu. Nawet połowa kostki to po prostu sól. Reszta to zagęszczacze, barwniki, aromaty, m.in. glutaminian sodu czyli E621. Tę ostatnią substancję oskarża się o powodowanie takich zaburzeń jak: zawroty głowy, palpitacje serca i nadpobudliwość.

 

Słodzi, nie tłuczy, ale szkodzi

Na sklepowych półkach kuszą nas produkty, w których nazwie znajdują się słowa typu light, bez cukru, niskokaloryczny. Według prawa, takie produkty powinny zawierać o co najmniej 30 procent mniej kalorii niż ich normalne odpowiedniki. Jak się to uzyskuje? Chociażby zastępując cukier aspartamem E951. Substancja ta jest 200-krotnie słodsza od białego cukru, a przy tym ma niwiele kalorii. Jednak aspartam jest podejrzewany o "współudział" przy bardzo długiej liście chorób m.in. nowotworach mózgu, padaczce, chorobach Parkinsona i Alzheimera. Aspartanem słodzi się napoje, jogurty i słodycze. Jest też wykorzystywany w różnego rodzaju słodzikach.

 

Napoje gazowane

Te również nie są bez grzechu. Wprawdzie doskonale smakują i gaszą pragnienie, jednak zawarte w nich substancje zakwaszące niszczą szkliwo zębów. Ponadto one też są dosładzane sztucznymi słodzikami, takimi jak aspartam. Oczywiście w jakich napojach nie brakuje konserwantów, barwników i aromatów. Pośród różnego rodzaju napojów specjalną kategorię stanowią takie, które udają, że powstały naturalnie. Opakowanie sugeruje nam, że mamy do cxzynienia z napojem pomarańczowym, a po przestudiowaniu etykiety okaże się, że jest to co najwyżej napój "o smaku". W najlepszym wypadku będzie zawierał śladowe ilości soku, a cały aromat, kolor i smak zostaną uzyskane poprzez koktajl chemicznych dodatków, słodzików i zakwaszaczy.

 

Emulgatory zaburzą metabolizm

Różne substancje dodawane są jako emulgatory, takie jak pochodne soli fosforu E 450, E452, E339. Ich niekorzystny wpływ objawia się zaburzeniem przemiany materii. Do tego spożywanie produktów z fosforanami utrudnbia przyswajanie żelaza, wapnia, a także może mieć wpływ na rozwój osteoporozy. Fosforany często występują w serach topionych oraz różnego rodzaju masach i kremach.

Już niedobre, bo polskie...

Nie tak dawno polska żywność słynęła ze swojej jakości, była uważana za zdrową i naturalną W naszym kraju obowiązywały surowe normy jakości, To się zmienia. Po przystąpieniu do Unii Europejskiej zaczęto dostosowywać nasze prawo do norm unijnych. Dotyczy to także przepiszawsze bów o produkcji żywności. Producenci zyskali narżedzie do produkowania tanio i szybko jedzenia o długim terminie ważności. Niestety, takie produkty bardzo rzadko moga pochwalić się przymiotnikiem "zdrowy". Rynkiem rządzi prawo zysku, dlatego zawsze będą szukać sposobów na zwiększenie zysków. Zrobią wszystko, na co pozwoli im prawo, bo przecież jest to dozwolone.

 

Jesteśmy bezbronni

W zasadzie nie mamy zbyt wielkiego wyboru przy zakupie. Dobre produkty, z wysokiej jakości surowców, nieoszukane chemią i dodatkami, są po prostu drogie. Na kieszeń przeciętnego Kowalskiego znacznie zbyt drogie. Zalewa  nas tymczasem fala tandety. Najpierw "śmieciowe jedzenie" było sprowadzane do Polski z Zachodu przez wielkie koncerny. Teraz coraz częściej nasi producenci, wyswobodzeni przez Unię Europejską z rygorystycznych norm, przekładają zysk nad jakość produktu i karmią nas coraz dziwniejszymi produktami przypominającymi syntetyczne jedzenie dla astronautów, a nie zdrową i naturalną żywność.

Czytano 1282 razy
Źródło: Super Nowości - 1 lipca 2011